Przejdź do treści
wojciech.io
Wszystkie spostrzeżenia
AI MarketingAIClaude CodeGTMMarketingAgents

Sztuczny CMO bez planu to tylko bardzo szybki stażysta

W sierpniu 2026 rozeszedł się post o zastąpieniu CMO siedmioma skillami w Claude. Najlepszy komentarz pod nim był pytaniem: kto ułożył ten plan? To jest wtyczka, którą zbudowałem jako odpowiedź: warstwa decyzji z przodu i bramka publikacji, która nie zamienia się w kolejkę.

Wojciech Łuszczyński

Wojciech Łuszczyński

GTM Architect & Growth Operator · Insights · 28 sierpnia 2026

TL;DR · Najważniejsze wnioski

  • Siedem skilli wykonawczych zastępuje zespół marketing ops, nie CMO. Robota CMO to wybieranie: dla kogo jesteś, czego nie robisz i co przerywasz, kiedy liczba nie drgnie
  • Naprawa to warstwa decyzji: pozycjonowanie i plan kwartału jako wersjonowane pliki, które każdy skill wykonawczy musi przeczytać, zanim cokolwiek wyprodukuje
  • Każdy materiał ma nagłówek z decyzją, zakładem i briefem, z których powstał. Nie ma nagłówka, nie ma publikacji
  • Akceptowanie wszystkiego to sposób, w jaki stos agentowy zamienia się w kolejkę. Trzy poziomy przeglądu plus limit produkcji oparty o realną pojemność przeglądu
  • Operator CMO jest otwarty: osiem skilli, trzy warstwy, MIT, instalowalny w Claude Code

W sierpniu 2026 rozszedł się pewien post. Ignacio Prieto napisał, że nie stać go było na CMO, więc zbudował go w Claude: siedem modułowych skilli, każdy jako zwykły plik, który można otworzyć i poprawić, każdy z jedną robotą, która wcześniej wymagała człowieka. Cztery miesiące później prowadził większość jego marketingu. Ponad siedemset komentarzy.

To dobra konstrukcja. Sam większość z niej bym uruchomił. Ale najlepszy komentarz pod spodem nie był pochwałą, tylko pytaniem.

Te skille to egzekucja planu marketingowego. Kto ułożył ten plan?

Komentarz pod oryginalnym postemLinkedIn, sierpień 2026

I o tym jest cały ten tekst.

Co naprawdę zastępuje siedem skilli wykonawczych

Wypisz, co robią te warstwy: research, treści, social, SEO, mail, raporty, recykling contentu. A teraz wypisz, co robi CMO we wtorek.

Decyduje, który segment dostaje kwartał, a który czeka. Ucina kampanię, w którą trzy osoby są emocjonalnie zainwestowane. Mówi nie pomysłowi założyciela na podcast i tłumaczy, ile by kosztował. Ustala, że w tym roku nie idziemy po logo z enterprise. A na końcu wybiera, która z tych decyzji była błędna.

Nic z tego nie jest egzekucją. Wszystko to jest wybieraniem.

Uczciwa wersja tej tezy brzmi więc tak: siedem skilli zastępuje zespół marketing ops, i to szybki. To ma realną wartość i nie jest CMO. Luka nie leży w możliwościach, tylko w tym, że nic w tym stosie nie trzyma wyborów. Każdy skill po cichu wymyśla własną wersję strategii w momencie generowania i żadna z nich nie zgadza się z pozostałymi.

Pisałem już, że CRM-first bije prompt-first we wdrażaniu AI, z tego samego strukturalnego powodu. Punktem wejścia nigdy nie jest model. Jest nim warstwa, która trzyma prawdę, na której model ma pracować.

Plik, którego brakowało

Zbudowałem więc odpowiedź jako wtyczkę i postawiłem brakującą warstwę z przodu.

Warstwa decyzji to dwa wersjonowane pliki, które egzekucja musi przeczytać, zanim cokolwiek wyprodukuje. positioning.md trzyma to, komu sprzedajesz, kogo odrzucasz, problem w prawdziwych słowach kupującego, dowody, których wolno użyć, ofertę i anty-cele. quarter.md trzyma dwa albo trzy zakłady, każdy z jedną metryką, warunkiem przerwania i datą.

Oba leżą w repozytorium jako zwykły markdown. Do zdiffowania, do przejrzenia, przenośne do dowolnego narzędzia, które czyta pliki. Strategia, która mieszka na slajdzie z marca, jest niedostępna dla maszyny piszącej twój landing w sierpniu.

// OPERATOR CMO: TRZY WARSTWY, OSIEM SKILLI

01
positioningICP, odmowy, problem w ich słowach, udowodnione dowody, anty-cele
decyzja
02
quarterDwa albo trzy zakłady, jedna metryka, warunek przerwania i data
decyzja
03
briefPrzypina prośbę do zakładu albo odmawia jej na piśmie
robota
04
contentPisze z briefu, z kontrolą dowodów i przejściem anty-slop
robota
05
outboundListy i sekwencje, które stosują ICP i dyskwalifikatory dosłownie
robota
06
visibilityPozycja w wyszukiwarce i cytowalność w AI, traktowane jako dwie roboty
robota
07
reviewJedyny skill, który może zmienić plik decyzji, i tylko przez diff
nauka
08
ship-gateTrzy poziomy przeglądu, kontrole automatyczne i limit produkcji
polityka

Nie chodzi o liczbę warstw. Chodzi o kierunek strzałek. W oryginalnym stosie siedem skilli stoi obok siebie, a strategię dostarcza człowiek ustnie, raz, a potem jeszcze raz, trochę inaczej, w kolejnym tygodniu. Tutaj egzekucja czyta z pliku, a plik jest artefaktem, o który się spieramy.

Nic nie wychodzi bez powołania się na decyzję

Trzy zasady robią większość roboty. Pierwsza to zatrzymanie.

Każdy skill wykonawczy czyta positioning.md i quarter.md, zanim cokolwiek wyprodukuje. Brak pliku, wygasły kwartał albo prośba, która nie pasuje do żadnego zakładu: skill się zatrzymuje i podaje jedną komendę, która go odblokuje. Nigdy nie wnioskuje strategii z repozytorium i nie leci dalej, bo wymyślone ICP będzie cytowane przez każdy materiał przez następne trzy miesiące i nikt tego nie wyłapie, skoro będzie idealnie spójne.

Druga zasada to pochodzenie. Każdy draft zaczyna się nagłówkiem:

bet: B2
decision: positioning.md rev 2026-07-02
brief: marketing/briefs/2026-08-28-zamkniecie-miesiaca.md
gate: B
claims_flagged: 0

Materiał, który nie potrafi wskazać decyzji, z której powstał, nie nadaje się do publikacji. To jest kontrola mechaniczna, nie kulturowa aspiracja, i na tym polega różnica między systemem a nawykiem.

Trzecia zasada to ta, którą zostawiłbym, gdybym mógł zostawić jedną. Żadnych nowych tez. Brief przepisuje dozwolone dowody z pliku pozycjonowania. Każda liczba, nazwa klienta, logo, nagroda czy porównanie z konkurentem, której tam nie ma, nigdy nie trafia do draftu. Jeśli tekst jej potrzebuje, człowiek najpierw wpisuje ją do positioning.md, ze źródłem i datą.

To odwraca zwykłe podejście. Większość zespołów próbuje łapać zmyślone statystyki na wyjściu, w akceptacji, i to nie działa, bo pewna siebie wymyślona liczba wygląda dokładnie jak prawdziwa. Biała lista sprawia, że tekst jest nudniejszy i uczciwy, dopóki ktoś nie pójdzie i tego nie udowodni.

Gdzie mieszka strategia

Siedem skilli, strategia w czacie

Kontekst każdego skilla siedzi w promptcie. Strategia to tyle, ile operator akurat pamiętał, żeby powiedzieć w tej sesji. Dwa skille produkują pod dwa różne, niewypowiedziane ICP i oba wyniki wyglądają dobrze.

Szybko, spójnie, w nic

Dwa pliki decyzji, egzekucja je czyta

Skille zatrzymują się, kiedy brakuje decyzji. Każdy materiał nazywa zakład, któremu służy. Prośba, która nie pasuje do żadnego zakładu, dostaje odmowę na piśmie, z wyliczonym kosztem zmiany planu.

Wolniejszy start, kumuluje się od trzeciego tygodnia

Odmowa jest funkcją

Skill brief przypina każdą prośbę do dokładnie jednego zakładu. Kiedy nic nie pasuje, nie pisze materiału. Zapisuje krótki plik z prośbą, listą zakładów, przy których ją sprawdzał, i powodem, dla którego żaden nie pasuje. Potem daje trzy opcje w przemyślanej kolejności: odpuść, dopisz do listy rzeczy, których w tym kwartale nie robimy, albo zmień plan kwartału, co oznacza ucięcie lub zmniejszenie istniejącego zakładu, żeby to sfinansować.

Trzecia opcja jest ostatnia i ma podaną cenę. Większość próśb kończy się na pierwszej opcji, kiedy ta cena staje się widoczna. To najbardziej użyteczne zachowanie w całej wtyczce i jednocześnie to, które w pierwszym tygodniu boli najbardziej.

Wąskie gardło akceptacji to problem pojemności

Druga krytyka pod oryginalnym postem była ostrzejsza od pierwszej i to w nią zaraz wejdzie większość ludzi budujących takie stosy: jeśli człowiek akceptuje każdy output, a agent produkuje szybciej, niż człowiek czyta, to akceptacja jest ograniczeniem. Wąskie gardło nie zniknęło. Przeniosło się do kolejki i dostało ładniejszą nazwę.

Przeglądanie wszystkiego się nie skaluje. Nieprzeglądanie niczego jest niedbalstwem. Bramka sortuje więc robotę na trzy poziomy.

Akceptuję wszystko

kolejka

Każdy materiał czeka na tę samą osobę. Czas przeglądu rośnie, sprawdzający zaczyna skanować wzrokiem, a skanowanie jest nie do odróżnienia od akceptowania. Raportowany output liczy to, co wyprodukowano, i to jest najczęstsze kłamstwo w tej kategorii.

Bramka poziomowa z limitem

naprawa

Poziom A jest odwracalny, wewnętrzny i nie stawia żadnych tez, więc idzie bez udziału człowieka. Poziom B jest sprawdzany co N-ty i spada do pełnego przeglądu, jeśli dwa z ostatnich dwudziestu nie przejdą. Poziom C czyta człowiek za każdym razem: cennik, prawne, nazwani klienci, pierwszy kontakt z nazwanym kontem, wydatek na reklamę.

Przepustowość to to, co wyszło, a nie to, co się wygenerowało.

I zasada, która naprawdę zapobiega kolejce. quarter.md podaje tygodniową pojemność przeglądu jako prawdziwą liczbę, a skill briefu liczy kolejkę, zanim przyjmie nową robotę. Powyżej pojemności produkcja zwalnia. Nie obniża poziomu i nie wypuszcza nadmiaru bez sprawdzenia.

Stos produkujący 40 materiałów tygodniowo przy pojemności przeglądu 10 na tydzień ma przepustowość 10 i zaległość 30. Nazywanie tego czterdziestką to liczba, która najpierw załatwia takim projektom budżet, a potem po cichu ich cofnięcie.

Pętla zwrotna jest tym, co czyni z tego system

Jeden skill może edytować pliki decyzji i tylko przez pokazanie diffa i czekanie na zgodę. review czyta log wyników pod kątem metryki i warunku przerwania każdego zakładu, a potem zwraca jeden z trzech werdyktów: idzie zgodnie z planem, nie idzie i oto konkretna zmiana, albo przerwane.

Warunku przerwania, który się odpalił, się nie zmiękcza, a daty nie przesuwa się dlatego, że zakładowi już prawie się udało. Data była decyzją. Raz w miesiącu ten sam skill zadaje pytanie, którego przegląd tygodniowy nie umie: czy pozycjonowanie nadal jest prawdziwe. Dowody starsze niż pół roku, dyskwalifikatory, które nie odpaliły w żadnym przebiegu outboundu, język kupujących, który odjechał od zapisanych fraz, anty-cele po cichu złamane.

Bez tej pętli to jest kulturalna maszynka do treści. To ten sam argument, co kampanie się wypłaszczają, systemy się kumulują, zastosowany do samego stosu agentowego.

Instalacja

Open source, MIT, na GitHubie.

/plugin marketplace add wojciechluszczynski/operator-cmo
/plugin install operator-cmo@operator-cmo

Potem, w repozytorium, w którym mieszka twój marketing:

/operator-cmo:positioning     # plik decyzji, który czyta cała reszta
/operator-cmo:quarter         # dwa albo trzy zakłady, z warunkami przerwania
/operator-cmo:ship-gate       # co może wyjść i jak szybko
/cmo                          # stan systemu, w dowolnym momencie

W repozytorium jest wypełniony przykład dla B2B SaaS ze średniej półki, żeby zobaczyć, jak te pliki wyglądają, kiedy są prawdziwe, a nie szablonowe. Firma w nim jest zmyślona. Poziom szczegółowości nie: poniżej tej kreski skille wykonawcze zaczynają zgadywać, a zgadywanie jest awarią, przed którą to wszystko ma chronić.

Jeśli wolisz architekturę pod spodem niż zastosowanie marketingowe, cztery warstwy, dzięki którym agent GTM działa na produkcji opisują ten sam wzorzec dla outboundu, a agent GTM za 2 dolary na przebieg ma liczby kosztowe.

Do
  • Napisz positioning.md, zanim zainstalujesz choćby jeden skill wykonawczy
  • Trzymaj limit trzech zakładów, każdy z jedną metryką i datą przerwania
  • Zrób z dowodów białą listę w pliku decyzji, nie filtruj ich w akceptacji
  • Podaj tygodniową pojemność przeglądu jako prawdziwą liczbę i limituj do niej
  • Pozwól skillowi przeglądu proponować zmiany w planie i je czytaj
Don't
  • Pozwalać skillowi wywnioskować ICP, bo pliku brakowało
  • Przesuwać datę przerwania, bo zakładowi prawie się udało
  • Liczyć wyprodukowane materiały jako wynik
  • Obiecywać, że zaakceptujesz wszystko
  • Dokładać dziewiąty skill na problem, o którym mówi ci bramka

Gdzie to się zatrzymuje

Nie wysyła. Żadnych maili, publikacji, wydatków na reklamę. Ostatnia akcja należy do człowieka, celowo.

Nie zastępuje CMO. Zdejmuje z niego obciążenie egzekucją i zamienia strategię w artefakt do przejrzenia zamiast w spór, który każdy pamięta inaczej.

Nie sprawi, że zły plan zadziała. Sprawi, że zły plan stanie się czytelny, zwykle w jakieś trzy tygodnie, czyli szybciej, niż większość firm dowiaduje się tego w jakikolwiek inny sposób.

Pytania, które padły

Czy agent AI może zastąpić CMO?

Nie. Może zastąpić większość egzekucji, którą CMO i tak deleguje: pisanie, budowanie list, produkcję stron, raportowanie. Nie automatyzuje się wybieranie: komu sprzedajesz, kogo odrzucasz, które dwa zakłady dostają budżet w tym kwartale i co przerywasz, kiedy liczba nie drgnie. Stos agentowy bez pliku z decyzją to nie CMO, tylko bardzo szybki zespół marketing ops wycelowany w nic.

Czym jest warstwa decyzji w stosie marketingowym opartym o AI?

To dwa wersjonowane pliki przed egzekucją: positioning.md z ICP, problemem w słowach kupującego, udowodnionymi dowodami i anty-celami, oraz quarter.md z dwoma albo trzema zakładami, każdy z jedną metryką i warunkiem przerwania. Każdy skill wykonawczy czyta oba, zanim cokolwiek wyprodukuje, i zatrzymuje się, jeśli któregoś brakuje albo kwartał wygasł.

Jak powstrzymać agenta marketingowego przed wymyślaniem statystyk?

Zrób z dowodów białą listę, a nie filtr. Brief przepisuje dozwolone dowody z pliku pozycjonowania, a każda liczba, nazwa klienta, logo czy porównanie z konkurentem, której tam nie ma, nigdy nie trafia do draftu. Jeśli tekst jej potrzebuje, człowiek najpierw wpisuje ją do pliku pozycjonowania, ze źródłem i datą.

Czy człowiek akceptujący każdy output nie staje się wąskim gardłem?

Staje się, i to jest najczęstsza awaria takich stosów. Odpowiedź to przegląd w poziomach plus limit przepustowości. Rzeczy odwracalne i niskiego ryzyka idą automatycznie, publiczne materiały z już udowodnionymi tezami sprawdza się co N-ty, a wszystko trudne do cofnięcia czyta człowiek za każdym razem. Plan kwartału podaje tygodniową pojemność przeglądu, a produkcja zwalnia, kiedy kolejka ją przekroczy, zamiast wypuszczać nadmiar bez sprawdzenia.

Czym to się różni od folderu z promptami marketingowymi?

Prompt produkuje na żądanie. To produkuje wyłącznie pod decyzję, która istnieje w repozytorium, z przypisanym zakładem, i odmawia na piśmie, kiedy prośba nie pasuje do żadnego zakładu. Ta odmowa jest funkcją, nie usterką. To jest też pętla: skill przeglądu czyta wyniki pod kątem warunków przerwania i proponuje zmiany z powrotem w plikach decyzji, czego biblioteka promptów strukturalnie nie potrafi.

Uznanie i spór

Pomysł na siedem warstw jest Ignacia, a rozszedł się dlatego, że był konkretny. Większość ludzi piszących o AI w marketingu w 2026 wciąż opisuje przyszłość. On wypuścił rzecz i pokazał pliki.

Mój spór jest wąski. On nazwał warstwy od roboty. Ja uważam, że pierwszą nazywa się od wyboru, a potem sprawia, że cała reszta odmawia startu, dopóki ten wybór nie istnieje. Siedem skilli i jeden brakujący plik to bardzo szybki stażysta. Dołóż plik, a te same siedem skilli staje się systemem.

Jeśli budujesz to w prawdziwej firmie i chcesz, żeby warstwa decyzji powstała porządnie, zanim wjedzie egzekucja, to jest robota, którą robię.

O autorze

Wojciech Łuszczyński

Wojciech Łuszczyński

Architekt GTM i operator wzrostu budujący natywne dla AI systemy przychodów dla B2B SaaS i firm technologicznych. Łączę pozycjonowanie, SEO, treści, płatne pozyskiwanie, CRM, automatyzację, analitykę i przepływy pracy AI w praktyczną infrastrukturę wzrostu.

Newsletter

Najpierw zdobądź następny.

Kiedy opublikuję nowy artykuł na temat systemów AI, architektury GTM lub modeli operacyjnych wzrostu, dowiesz się o tym jako pierwszy.

Subskrybuj